Nicklas Lindberg - do wartości kursu doliczają wszystkie dywidendy i od tego jest uzależniona jego premia,
kwestia natomiast nabycia przez nich akcji - przy ich zarobkach i premiach to raczej dla nich nie ma znaczenia - pewnie im za to większą premie przyznają i potraktują jako PR i uspokojenie akcjonariatu - bo przeciez prezes sam też ma pieniądze w akcjach... a tak tego nie można traktować, bo jego zarobki to tak jak kowalski by trzymał z 50 tys w akcjach echo...poza tym wydaje mi się, że to jeszcze mogą nie być minima...coś cicho o sprzedaży biurowców, i zaciągane kolejne kredyty i emisje obligacji.. wiec jeżeli będzie kolejna dywidenda to juz w ogóle się rozjedzie np C/WK i potem cokolwiek będzie powodować skoki raz w 1 raz w 2 stronę,
zastanawiam się czy np nie chodzi o dalsze zadłużanie spółki i obniżanie jej wartości celem potem np wycofanie z giełdy po wezwaniu za niewielkie pieniądze... sam nie wiem,...trochę wszystko jest dziwne