Winszuję pamięci, choć jak na 50 latka to jeszcze za wcześnie aby szwankowała :D
Wartości chrześcijańskie to podstawa, a życie (lub nie) wg nich określa poziom etyczny danej osoby. Jak z tym jest u Czesia? Nie ma co się rozpisywać, kązdy wie, a dobrze obrazuje to zachowanie Buczka o którym wspomniałeś, jak i n.p. wycena wehikułu
Ja też tu jestem rozbitkiem z PEMu wciągniętym na pokład em-si-aj. Całe szczęscie, że wciągnięty w proporcji 1:1 jaką wywaczył Czarek, za co należy mu się uznanie. Pojawienie sie "ochłapów" też może być zasługą Cezarego. Liczyłem, że może jego obecność w akcjonariacie, autorytet jaki ma i znajomości nakłonią jakiś większych inwestorów do zainteresowania się "Wehikułem Czesia" ale... I musimy zatoczć koło wracając do tematu etyki Czesia :/