Panowie, krytykujecie Tobika, ale każdy z Was chciałby mieć 2 tysiące akcji w średniej cenie 32 zł tak jak on. Jak na razie giełda udowadnia słuszność jego strategii: wybrać dobrą spółkę i ładować, ile wlezie. Zazdrość przez was przemawia, bo Tobik ma w tej chwili jakieś 30 tysięcy zysku. i zabawne jest, gdy się na to patrzy z boku, że tacy sami podśmiewali się przy cenie 30 zł. A z kółkowiczami stało się dokładnie to, co Tobik prorokował - sprzedane z zyskiem 2 zł, uciekły zyski 17 zł na akcję.
Ja sam odrobinę się wyleszczyłem - sprzedałem połowę akcji w widełkach 35-38. Ale tylko trochę, bo za większość kupowałem Lenę, która zaliczyła do tej pory nawet lepszy wzrost niż CLN. Trochę tych akcji już odkupiłem i moja obecna średnia to 33 zł. Tobikowi gratuluję i sam liczę na wzrost kursu. A jeśli spadnie - też dokupię ; )