Jak dla mnie dobrze kombinują z tym racjonalnym gospodarowaniem zasobami. Wiedzą, że prawdziwe podwyżki cen węgla w kontraktach uzyskają na 2023, więc kombinują jak tu w starych cenach najmniej węgla wydobyć. A to sobie przeglądzik zrobimy, warunki koncesyjne sprawdzimy itd. Prezes w końcu zrozumiał, że wzrost cen węgla nie jest przejściowy i dba o wyniki lat następnych. Teraz droga stal itd po co robić koszty, aby na siłę zwiększać wydobycie, lepiej rozłożyć to w czasie, mniej węgla na rynku = wyższa cena.