4tunat, poziom absurdu sięga kosmosu, bo wypisujesz jakieś bzdury o karach rzędu +50%, pisaniu listów do TFI etc. Taka groteska najczęściej jest oznaką braku pomysłu na odpowiedzi. Przecież nikt normalny nie domaga się jakichś kar. Przy okazji radzę sprawdzić definicję słowa "pieniactwo", ponieważ zupełnie tutaj nie pasuje.
Chodzi nam inwestorom tylko o to, by w miarę bezpiecznie ulokować gdzieś środki i osiągnąć stopę zwrotu założoną a priori. Ty z uporem maniaka powtarzasz, że to niemożliwe, że nie ma takich instytucji, że nikt nie daje żadnych gwarancji i Ty też nie będziesz.
Banki, SKOKI oraz firmy pokroju wymienionych wcześniej istnieją i oferują swoje usługi. A więc mylisz się co do stwierdzenia, że w inwestycjach nikt niczego nie gwarantuje bo taka specyfika, zmienność, nieprzewidywalność itd. Wymienione firmy gwarantują różnymi (czasem b. dziwnymi) umowami zwrot zainwestowanych środków łącznie z ustaloną stopą zwrotu. KNF sprawuje nad nimi kontrolę dlatego możemy zasięgnąć informacji i zdecydować, czy chcemy tam inwestować czy nie. A co z doradcami inwestycyjnymi? Nie wiemy nic. Jakie są gwarancje, że za jakiś czas nie stracimy np. połowy środków? żadne. Jakie konsekwencje poniesie doradca? żadnych. Jak sprawdzić przed inwestycją, czy doradca jest rzetelny (czyli tak doradza, że inwestycje przynoszą założone zyski)? Nie da się. Doradca to piękny zawód. Sam sobie ustala wypłatę (pociskając inwestorowi inwestowanie w produkty z których będzie miał większą lub mniejszą prowizję) i oczywiście nie ponosi żadnej odpowiedzialności, jeśli produkt okaże się lipny. Idealne zajęcie!
Kap, masz szczęście, że w ogóle dostałeś zainwestowane środki z powrotem. Różnie to się kończy... Ale doradca skasował wtedy pewnie soooowitą prowizję :-)
Jeszcze raz powtarzam. Nie mam nic przeciwko doradcom. Uważam, że są potrzebni. Tylko jak bezboleśnie znaleźć tych dobrych?
Ale, ale! Wątek istnieje już 10 dni, a tylko jeden jedyny doradca zabrał głos. Szanowni doradcy, co z Wami? Pokażcie klasę i udzielcie się również w wątku, który nie rokuje żadnych korzyści materialnych.