Swietne pytanie!!! Ja do Twojego postu dodalbym jeszcze zdanie: "Jesli nie, to dlaczego?"
No wlasnie. Dlaczego doradca inwestycyjny nie ponosi odpowiedzialnosci za bledne decyzje (czytaj straty w portfelu)? Przeciez to takie proste. Doradca zobowiazuje sie np. uzyskac stope zwrotu rzedu 10 %, a jesli nie to wg umowy cos tam. Przeciez w wiekszosci zawodow odpowiada sie za swoja prace. Od wczoraj nawet urzednicy odpowiadaja za swoje bledy wlasnymi pieniedzmi, a nie podatnika.