Możemy się tu pośmiać i to nawet nieźle wychodzi. Ale brutalna prawda jest taka, że w firmach, które zajmują się konkretną działalnością a nie kręceniem wałków na własnych akcjach to o giełdzie na codzień mało kto pamięta. Jest jakaś pani, która pilnuje, żeby espi i raporty były na czas i to wszystko. Mają długoterminowe umowy, stałych odbiorców, hurtownie i nie muszą informować o każdej partii, która wyjdzie z fabryki. Poinformowali o wejściu w maseczki i wystarczy. A dla nas powinno wystarczyć, że to są właśnie maseczki i że oni je naprawdę robią. Cierpliwości b