po prostu nie ma o czym pisać, bida aż piszczy, moja żona ma więcej drogeryjnych rzeczy niż można kupić w Dayli.
sprawa jest prosta: nie ma porozumienia z ludźmi od obligacji, w zasadzie z PinoKKiem, a z drugiej strony po JAKi gwizdek kontynuować działalność spłacając złodzieja PinoKKia, to jest po prostu bez sensu. Do piachu.