Ale Januaremu dynda te kilka milionów. On jest w ponad 50 spółkach już chyba. Dla niego reputacja jest zdecydowanie ważniejsza od kilku czy kilkunastu baniek. Dla niego to żaden pieniądz, i umówmy się, sypnie po 10 k akcji na sesję to żadne sypanie. Poza tym widać że te akcje trafiają z wora do wora, drobni dostają ochłapy. Jesteśmy na prostej drodze do połączenia z BLU.