dygoczesz, ale ze strachu przed spadkami daty i stratą kasy... ;)
ty mnie niczym nie pocieszysz, boś beznabiałowy - najpierw deklarujesz, ze nie będziesz juz pisał do mnie, a po kilku dniach znów się wypłakujesz...
a co do ciepłych krajów... - klawiatura wszystko przyjmie...
no i wiesz przecież gdzie i jak głęboko mam twe wiochmeńskie pisanie o tym, co kupujesz i gdzie jedziesz...
i wątpię, byś był żonaty, bo zbyt gimbazowo piszesz i zbyt infantylnie żalisz się na mnie...
dorosły facet tak nie pisze pojękująco na forum...
ale z drugiej strony może to ciebie dotyczy:
http://fishki.pl/fishka,Ach-to-malzenstwo,108144.html?typ=wszystkie