Ten jeden raz kiedyś był, ale to było za Ryśka, potem już nic takiego się nie zdarzyło i nie zdarzy. Jest inny problem. Produkcja Biotonu opiera się na gazie. Od fermentatorów, bioreaktorów, kotłów parowych po suszarki. A gaz oszalał. Bioton od zawsze miał problemy ze znalezieniem chętnych na ten nieszczęsny Gensulin. Dotąd konkurował ceną przy minimalnej marży. Obiektywnie przy obecnych cenach gazu, bez Malezji jeśli chodzi o insulinę ludzką i bez Glargine jeśli chodzi o analogi będzie krucho z przetrwaniem na rynku.