Wychodzi na to, że największy pieniacz tego forum któremu za daleko było jechać z Białegostoku do Nowego Sącza na WZA nawet nie poprosił o umożliwienie mu wzięcia udziału w obradach w formie elektronicznej. Tak się odgrażał, że wręcz pożre Zarząd za przeniesienie WZA z Warszawy do Nowego S, oraz że RN nie chce wypłacić mu pełnej dywidendy zapisanej w prospekcie a na którą sobie zasłużył pyskowaniem i wyzywaniem każdego mającego inne niż on zdanie.