Czyli my akcjonariusze jesteśmy sami sobie winni, bo godzimy się na taką cene akcji. Świetnie dajemy się Karaszewskiemu wycyckiwać z naszych pieniędzy. Sprzedawajcie dalej - nawet po grosz. Jak zejdzie do groszówki, to zrbobi scalenie. Dopiero trzecim ktokiem będzie nowa Emisja.
Że też Giełda nie reaguje na to. Jak możemy się przed tym bronić?