Wiesz, że od stycznia jestem tu tylko widzem, zaglądam wyłącznie dlatego, bo spektakl jest ciekawszy niż niejedna książka, czy scenariusz filmowy. Ciekawi mnie, czy to dzieło kiedykolwiek zostanie oficjalnie przypisane autorowi. Wątpię. I nie zarzucaj W. żadnej wtopy, cokolwiek sobie wyobrażasz wiedz, że zachował się w pełni profesjonalnie, nie staraj się go wykorzystywać.