Jak zauważyłeś słowo "odwaga" napisałam w cudzysłowiu. A chodziło mi o to, że owszem może i się "dorobił" na tym......kasy.... ale gdzieś mieszka, ma znajomych, być może przyjaciół, kontrahentów i jak ON/ONI mogą im spojrzeć w oczy? Przecież takie infa rozchodzą się w mig. Nie rozumiem...mieć taki biznes i to wszysto rozp........tak naprawdę poza wtajemniczonymi nikt nie wie o co biega. Jeżeli to faktycznie dzieło pana n. to tylko mu współczuć...