Jak przy stole gra trzech graczy i dwóch mruga do siebie okiem i zawiera sojusz przeciwko trzeciemu, to ciężko temu trzeciemu coś ugrać. Banki i JSW odeszły od stołu zadowolone. Do końca nie jest jasne co w umowie restrukturyzacyjnej było wpisane. Jednak ja na miejscu banków zawarłbym w niej odpowiednie instrumenty nacisku. JSW też ma trochę oleju w głowie i wiedziało co zadowoli banki. Wystarczyło przeczytać kilka komunikatów podanych do publicznej wiadomości. Gdyby kontrahent się krzywił i chciał więcej, to w ostateczności ja na miejscu JSW poza naciskaniem poprzez banki postawiłbym mobilny punkt rekrutacyjny i jak nie firmę, to brałbym ludzi. Skoro to firma usługowa, to przejmując kapitał ludzki przejąłbym to o co mi chodzi. JSW miało kiedyś spółeczkę SiG, którą rozparcelowali, ale mógłby powstać SiG 2 i efekt byłby podobny. Kopek zostałby na lodzie, bo poza brakiem nowych kontraktów byłyby kiepskie widoki na skończenie aktualnych. Oczywiście przejmując spółkę w ruchu ma się wszystko poukładane, ale ja myślę, że kosztem mniejszym niż 205 baniek dałbym radę poukładać podobną spółkę w rok.
TDJ jako spółka nie notowana na gpw mniej mnie interesuje. O wiele bardziej interesuje mnie Tauron :) i w szerszym kontekście cała energetyka.