Mnie giełda nauczyła pokory i cierpliwości po 8 latach walenia głową w ścianę. Dziwię się (chociaż jednak nie) niektórym wpisom. Pozdrawiam optymistów. I wg mojej skromnej osoby- poki co na Ropkach NIE DA SIE STRACIĆ.Ok, moja opinia. Ale na Ropkach jestem od początku mojej zabawy, od ok. 17 zeta. I z reguły było ok. Kochani :)- cierpliwości życze. Ja jestem długoterminowcem. Moją emeryturkę widzę w ciepłych barwach. Póki co. :)