Projekt jest skomplikowany i będzie rozłożony w czasie. Na początek w celu ograniczenia kosztów inwestycyjnych skupią się na White Hill gdzie dokumentacja wydobywcza jest gotowa. Stopniowo będą prowadzić prace badawcze, występować o licencje i włączać nowe tereny do wydobycia. Niewykluczone, że inne złoża po sporządzeniu odpowiedniej dokumentacji zostaną po prostu sprzedane z odpowiednim zyskiem. Trzeba zdawać sobie sprawę z ryzyka, ale odpowiedzcie sobie sami czy lepiej je ponieść w nowym sektorze czy nadal działać w budowlance przy realizacji niedochodowych kontraktów, łatać dziury emisjami itp, itd.