Witam,
Od pewnego czasu obserwuję wypowiedzi, "dyskusje" Państwa na tym forum i niezmiennie zastanawia mnie zarówno treść, jak i ton wypowiedzi. Nie chcę oceniać kondycji spółki, ani poczynań zarządu. Mam tylko jedno pytanie do tych, którzy nie przebierają w słowach: czy może coś się zmieniło, a JA o tym nie wiem ( bo wyjechałam na urlop?, bo niedostatecznie interesuję się najświeższą legislacją?) i udział w spekulacjach giełdowych, a co za tym idzie gotowość ponoszenia ryzyka, stał się w naszym kraju przymusowy???? Czy każdy Polak lat 18 albo i mniej (bo dlaczegóż nie?) został zobligowany do inwestowania swego kapitału na giełdzie? ( może jako akcja społeczna: każdy prawdziwy Polak ratuje gospodarkę?) Jeśli tak, to rozumiem emocje. Jeśli nie, to NIE rozumiem. I w takim razie szczerze zazdroszczę autorom co niektórych wypowiedzi zdecydowanie lepszej kondycji intelektualnej. Serdecznie pozdrawiam. j.d.