Czy ja dobrze rozumiem:
Zapytałem Ciebie: "nie rozumiem co masz z tym za problem?"
a Ty mi odpowiadasz metaforą: "Gdy nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze"
Ty naprawdę liczysz, że jak Syndykowi się uda sprzedać przedsiębiorstwo za te 99 mln zł, to coś z tych pieniędzy dostaniesz?