To nie leszczyki oddają, to dyrektor do spraw zwalania kursu pilnuje. Roman ma zatrudnionego takiego w Hutku i siedzi chłop cały dzień przed kompem i po 100, 200, 500 akcji sypie, nieraz jak zaśnie z nudów to na dogrywce stawia z 2000 po PKC i wyrównuje to czego nie dopilnował.
Chłop jest troche chorowity to nieraz leży bez kompa,ktoś dla jaj kupi na koniec 1 akcje i kurs +5 - ot taki psikus mu zrobi, no ale to tylko wtedy jak dyrektor na L4.