to nie do końca tak kolego. HOIST miał wziąć wszystkie portfele, po tym całym cyrku na czele z walizką u notariusza co miała zawierać 40 baniek w gotówce hehe stanęło na tym, że HOIST bierze połowę. tę gorszą połowę, się okazało. w HOIST po paru miesiącach zaczął się dym i afera, bo się okazało że dostali przedawnione śmieci i windykacyjny gnój. raczej nie powinni być zaskoczeni, bo każdy w branży wiedział co w tych portfelach mniej więcej siedzi, ale jednak byli zdziwieni ilością tego badziewia jakie dostali (w stosunku do całości). dość powiedzieć że do dziś HOIST nawet nie odzyskał dla siebie kosztów zakupu. efektem afery była ucieczka z HOIST maksyma wójcika, dyrektora finansowego (chcieli robić mu dyscyplinarkę, zawiadomienie do prokuratury o działanie na niekorzyść spółki i pozew o naprawienie szkody) do kancelarii medius (kolejnego bankruta), gdzie posadę dla niego przygotował...przemek dąbrowski. tak - ten przemek dąbrowski, który wcześniej jako prezes getback sprzedawał maksiowi wójcikowi portfele hehe.
portfele w getback to już dawno były przedawnione śmieci, a te takie najświeższe to poprzedawniały się najpóźniej w grudniu 2020. skąd odzyski? ano ze spraw, które trafiły zawczasu do sądu, udało się uzyskać tytuły wykonawcze i komornicy skubią. tyle że takie sprawy to mała część ogółu portfeli. jak masz wątpliwości to spójrz na liczby: w portfelach za kąkola było 29 mld nominału, w tym 20 mld w funduszach czysto własnych. sprzedali połowę - zostało 10 mld. a ile odzyski? po 160 mln rocznie. to jest odzysk na poziomie 1,6% rocznie!!! zdrowa spółka windykacyjna z przyzwoitymi portfelami robi 10% rocznie. rozumiesz to? więc albo capitea nie potrafi windykować, albo nie ma z czego. pomyśl logicznie i odpowiedz sobie.
a co do ragnara to moim zdaniem zapowiedź wejścia tak naprawdę była początkiem ubierania frajerów :) sam gdybym wchodził, to nie ogłaszałbym tego aby mi cena odjechała. cena ma odjechać na północ jak sprzedaję.