Kasa została utopiona w nietrafionych odwiertach.
Do Ryśka przyszedł kiedyś jakiś magik z rosyjskimi mapami złóż ropy w Kazachstanie. Tyle, że to jest bardzo ryzykowna branża, można wiercić w wielu miejscach i się nie dowiercić. Nie udało się. Rysiek też już dawno wypadł z listy najbogatszych, więc przyjechał się na tym podobnie jak my, tylko w innej skali.