Nie ma darmowych obiadów.
Jak ktoś na forum spółki zaczyna karmić rewelacjami to zawsze wzbudza moją nieufność co do intencji.
Fundamenty same się obronią a cierpliwi zarobią.
Zdecydowanie preferuję scenariusz gdzie słabe ręce oddadzą jak najniżej, razem z kołkówiczami których nie trawię.