w USA akcjonariusze pozwali CEDC ponieważ uznali, że spółka nie przekazała im wszystkich istotnych informacji świadczących o kondycji finansowej spółki. Co natomiast robił zarząd Advadisu? On poszedł krok a nawet dwa dalej i przekazywał informacje tyle, że nieprawdziwe. Jak można bowiem nazwać liczne zapewnienia o poprawiającej się kondycji finansowej spółki, postępującej restrukturyzacji, obietnicy zysku w 2011 r., zakupie akcji przez prezesa, twierdzeniach o niedowartościowaniu kursu akcji, itd Każdy z nas zna jeszcze co najmniej kilka takich wypowiedzi zarządu w szczególności Pana Brodowskiego. W normalnie funkcjonującym systemie prawnym takie zachowania równałyby się odszkodowaniu a jak będzie u nas nie wiadomo? Jedno co można powiedzieć, to przypadek advadisa i działań zarządu winien być akademickim kazusem, kiedy usprawiedliwione jest żądanie odszkodowania od członków zarządu za wyrządzone z ich winy szkody. Co innego bowiem ryzyko giełdowe a co innego fakt, gdy ktoś wprowadza wielokrotnie tychże akcjonariuszy w błąd.