Dociekliwy, ja mam wrażenie że to raczej Ty stosujesz socjotechnikę ;)
Znając spółe doskonale zdajesz sobie sprawę z tego, że:
- spółka tej wielkości nie ma szanas na milionowe zlecenia bo nie jest w stanie udźwignąć ich finansowania. To sa gwarancje bankowe i inne zabezpieczenia + odroczone płatności.
- musi szukać swojej szansy jako podwykonawca (patrz np. zadaszenia stadionów) gdzie ma szanse tylko na realizacje jakiegoś wycinka prac.
- stolarka to tez raczej małe zamowienia i szansa na eksport (tu juz widac jakieś światełko w tunelu)
- sezon zimowy i lodowiska demontowalne to zwykle kwotu rzedu sto dwieści tysiecy złotych. spółka kwoty podaje tak jak sa podawane w ogłoszeniu wynków przetargów czyli brutto
- lodowiska stałe to raptem kilka lodowisk w roku i chyba w tym roku wiekszosc przetragów wygrał Hefal sam lub z inna firma budowlana.
- w innowacjach widac jakies swiatełko: firma oferuje zadaszenia z fotowoltaika
- hale buduja
Jedyna zagadka co dalej z fuzja z Alumastem
I oczywiscie nie znamy do konca stanu kasy ale na pewno jest źle skoro wystapili z wnioskiem o ogłoszenie upadłości polimexu a raczej tam nie uwalili wiecej jak kilkaset tysiecy. Ale jak widac nawet tyle moze spowodowac, że spolka jest w trudnej sytuacji.