jedna poprawka...jeśli sąd nie ogłosi upadłości Wilbo...cóż zastawy obowiązują:)
i pozostaje otwarta kwestia przewłaszczenia znaku...zatem potencjalny chętny z Wilbo nie będzie gadał bo i po co?
cały ten cyrk z upadłością to ostatni skok na kasę B&W...policzyli sobie tak...za znak można uzyskać więcej niż zastaw w banku, trochę majątku ...i wyjdzie więcej niż przy sprzedaży np. poprzez giełdę...mam nadzieję że sąd się na to nie nabierze:)