Karzesz, karzesz.
Dla mnie to istna kara narzucać dostosowywanie się do jakichś wyuzdanych zasad narzuconych przez facetów w sukienkach z trzydziestoma trzema guziczkami.
Nawet bym nie pomyślał, że mi coś nakazujesz czy rozkazujesz.
Najpierw zrozum sens, a potem snuj te swoje marne wywody.
I zacznij wreszcie pisać jak Polak.
link