Kurcze... Spodziewałbym się raczej podziękowania za życzenia, a tu od razy 2 paluchy w dół... W jakim my świecie już żyjemy... No i teraz już myślę inaczej: że ekipa ściągnęła Cię tutaj jak kawalerię, bo nie za bardzo może sobie poradzić z innym, dużo bardziej merytorycznym wpisem. W dodatku nie chcą tam nic komentować, bo niekorzystny dla nich post będzie cały czas wychodził na wierzch. I znamienne jest to, że nie reagowali tam emocjami (paluchami), dopóki kurs szedł zgodnie z ich zamysłem. Dopiero teraz zaczęli się wkurzać. I bardzo dobrze!