Moim zdaniem warto. Piękne widoki, krystalicznie czysta woda, pustawe plaże, mało turystów (we wrześniu), super drogi. Miałem domek koło Palau, czyli końcówka Costa Smeralda. Można w pół godziny dojechać do centrum Smeraldy i popatrzeć na piękne zatoczki i jachty za kilkadziesiąt/kilkaset milionów lub ruszyć za zachód i cieszyć się spokojem i brakiem sztuczności (jeśli kogoś razi skrajny snobizm :). Do tego piękny archipelag La Maddalena. Minus taki, że człowiek czuje się obrzydliwie biedny ;)). A Ty coś polecasz? Myślałem o wybrzeżu Amalfi na przyszły rok lub Malcie.