To że raz sprzedał nie znaczy, że sprzeda ponownie. Jak sprzedawał to jego syn chodził do szkoły. Był to biznes wspólnie prowadzony z Janem Pilchem. Dzisiaj panowie już raczej biznesowo się rozeszli a syn Bajołka zbiera niezbędne doświadczenie. BTW wszystko na końcu jest kwestią ceny