Białoczerwony, helpi - wszystko co piszecie, macie rację. Sposób w jaki główni akcjonariusze dbaja o swoje interesy nie jest zachęcający dla inwestorów. Ale co istotne - działania głównych akcjonariuszy nie idą w kierunku wycofania się ze spółki i wyprowadzenie jak najwięksej ilości pieniędzy, ale wręcz przeciwnie. Działanie głównych akcjonariuszy obliczone jest na zwiększenie ich zaangażowania w spółkę, oczywiście po możliwie najniższej cenie. I trudno im sie dziwić. Stąd próba nabycia acji w skupie, a później nowa emisja, której wyraźnie preferowałą dotychczasowych gównych udziałowców. A główni udziałowcy inwestuja długookresowo, skoro wierzą, że im sie to opłaci, to ja gram razem z nimi i też zwiększam zaangażowanie. Bajołek to jest naprawdę spec w tej branży. A że działa w interesie głównych akcjonariuszy, a nie drobnicy... cóż, a to też mu płacą. Dla nas może to wyglądać nieetycznie, ale jest to zgodne z prawem. Niestety, większościowi akcjonariusze zawsze mają przewagę. Ważne, że nie wyprowadzają kasy ze spółki, jak w wielu innych firmach. W dłuższej perspektywie fundamenty zawsze wygrywają. A te są takie, że przychody i zysk netto będą rosły w bardzo dobrym tempie. I docelowo, w ciągu kilku lat, po osiągnięciu założonej ekspansji geograficznej spółka zacznie wypłacać dywidendę. Po prostu ten model tak działa.To tylko moje amatorskie obliczenia, ale potencjał Answear w ciągu następnych 4-5 lat to 80-100 mln zysku netto rocznie.