Zgadzam się, że Bajołek to spec. Spojrz na wehikuł MCI niby kasy nie wyprowadza niby ma naprawdę dobre stopy zwrotu w długim okresie no i główny akcjonariusz zwiększa sobie udziału z 38% z 10 lat temu do prawie 80% obecnie, a wycena? Bida z nędza! Bo drobnica kursu sama nie dźwignie, a fundów jak na lekarstwo jakby go ignorowali. Zresztą to było widać na konferencjach wynikowych jak małe było zainteresowanie. Nawet jego serdeczny przyjaciel Buczek okroił swój pakiet z prawie 4% do jakichś ochłapów, a przecież to on kilka lat temu widział świetlane perspektywy w MCI. Tylko, że po drodze było nieszczęsne IPO PEM a potem bandycki delistingi i straszenie, że MCI nie przedłuży umowy zarządzania środkami i zamiast PEMu zarządzać będzie nimi nowe MCI ASI! I wszyscy oddali mu akcje za bezcen i zostali wyr..... ni bez mydła bo brali w IPO po chyba 110zl a oddawali bo 18zl po kilku latach!!!! Jeden typ z wielu rad nadzorczych Raimondo Eggik czy jakoś tak stanął okoniem i poszedł do sądu. I najważniejsze oby nie było tak, że Bajołek będzie się chciał któregoś dnia wycofać czyli sprzedać spółkę tak jak to zrobił już raz i nie daj Boże żeby kupującym był fundusz EuroV ze stajni Tomka.....