Mnie też się zdaje tak jak autorowi wątku. To nie są zwykłe trolle z ulicy. Dla mnie jest tu parę opcji:
1) były albo obecny pracownik
2) były albo obecny dostawca, kontrahent Compremum
3) ktoś kto ma znajomego/kontakt w Compremum, kto z nie ma oporów by dzielić się informacjami ze spółki lub jej otoczenia.
W każdym przypadku (i niezależnie od celu, którym jest oczernianie spółki czy kupienie akcji jak najtaniej) to ociera się o naruszenie z rozporządzenia MAR, np. poprzez insider trading, albo wykorzystaniem informacji poufnych celem manipulowania.