cześć omega. Bez urazy ale zjazd z 3.90 do 3.34 w takim czasie wydawał się mało prawdopodobny a jednak. Sprzedałem końcówkę (2 kilo)po3.89 zł i zacząłem odkupywć po 3.55 jak również dziś po 3.41 zł. Na Mieszku siedzę z przerwami od 2005 roku po 2.41 zł jak również przeżyłem największe spadki. Udało mi się sprzedać Mierszka w 2007 po 4.44 zł średnio ale potem za wcześnie odkupywałem i zjechałem aż do poniżej nominału. Odnoszę wrażenie że fundy albo grubasy bawią sie ceną Mieszka i Jutrzenki, tzn ustawiają na podobnych poziomach.