Uwielbiam takie rozumowanie. Jak jest strata bieżąca, bo ponoszą koszty na projekt z dotacji - z której nie otrzymali jeszcze pieniędzy, to piszą, że spółka się nie rozwija, bo straty w raporcie. A jak potem tę kasę dostaną i pokryje ona wcześniejsze koszty - to piszą, że to nie zysk, bo to tylko kasa z dotacji. 0 pojęcia.