Zieleni też nie ma za bardzo. Patrząc na inne spółki, które zaliczyły glebę w drugiej połowie sierpnia i we wrześniu to wiele z nich się już pozbierało i dało co najmniej odrobić straty o ile nie zarobić. A tutaj dalej dno i metr mułu. Wisimy i kwiczymy, taka prawda... Chyba, że ktoś kupował przed czerwcem i co nieco mu jeszcze z zarobku zostało, ale wątpię, żeby ktoś tu jeszcze od tego czasu był na plusie... Nawet piracik się już przestał tak entuzjastycznie udzielać:-)