W Twoim przypadku zamiast "penis" podstawiłbym "mózg". I myślę sobie , ze wtedy ta teoria miałaby rację bytu i byłaby adekwatna do Twojego rozwoju ogólnego. A poza tym myślenie łechtaczką mogłoby Cię zaprowadzić do świata wcale niemałych pieniędzy związanych z wielokrotnym pocieraniem on the one night stand.