Wreszcie ktoś to mądrze napisał.
Artefe nic nie ma do obecnego stanu prawnego działek. Musi to wszystko załatwić obecny właściciel. Panie I Panowie naprawdę sprawy idą bardzo powoli ale idą do przodu. Szansa na wyrobienie się na 14.10.2011 jest jednak mała według mnie ponieważ wpisy w KW trwają około 2 miesięcy.
Rozmawiałem z Panem Ruchwą dlaczego nie wezmą tego droższego wariantu? Otóż chodzi o to aby nie dać podstaw do wysuwania później oskarżeń o działanie na szkodę spółki. Niestety nie wiem dokładnie o ile rozwiązanie z obligacjami jest droższe ale jeśli to będą 2-3 mln PLN to jest to kwota gra warta świeczki (prawie 1/3 obecnej kapitalizacji spółki). To są obecnie kilkuletnie zyski spółki! Zaproponowałem aby zwołać NWZA i poddać pod głosowanie uchwałę obligującą zarząd do wybrania droższego wariantu finansowania zakupu żwirowni. Wtedy problem sam się rozwiążę i zarząd jakby co będzie czysty. Jednak biorąc pod uwagę że sprawy raczej mają się już ku końcowi zwoływanie NWZA jest raczej bezcelowe.
Ja uważam, że bardzo dobrze że czekają na załatwienie tych KW i kredyt ponieważ suma sumarum jest to rozwiązanie tańsze więc będzie mniej do spłaty i dzięki temu będzie można pokazać lepsze wyniki. Po drugie nie będzie problemów z koncesją. Po trzecie spółka nabędzie w całości spory grunt i nie będzie niebezpieczeństwa, że za jedną działkę leżącą na drodze dojazdowej lub gdzieś w jakimś ważnym punkcie wydobycia ktoś będzie chciał później 1 000 000 PLN, bo mu się tak podoba.
Boli mnie tylko to, że moje aktywa powoli maleją ale ... wszyscy tutaj mamy klapki na oczach i zajmujemy się tylko tematem żwirowni, a przecież spółka prowadzi swoją główną działalność prężnie i fakturuje koleje kontrakty więc wyniki za 2011 będą bardzo ładne.
To tyle co chciałem powiedzieć.