Każdy jest kowalem swego losu. Jeśli ban chce sprzedawać niech sprzedaje i kupi sobie inne papiery . Nie uważam , że zakup litewskiej spółki to jakaś ściema i czarna dziura . Wiele rzeczy wyjaśni się na Walnym pod koniec tego roku , a reszta po finalizacji zakupu i ogłoszeniu wyników za pierwszy kwartał 2011.Odnoszę wrażenie , że komuś jednak zależy na zbijaniu akcji Mieszka. W sumie im więcej takich proroków jak ban tym lepiej dla kupujących akcje w najbliższym czasie . Nie uważam też , że dojdzie do gwałtownego załamania kursu. Raczej będzie stabilizacja w przedziale 3,35 -3,55 zł/akcję , a później wybicie w górę. Nie nastąpi to jednak od razu a najwcześniej na przełomie stycznia i lutego 2011 . Może być również tak , że ktoś skupuje akcje i pojawi się jako akcjonariusz z pakietem powyżej 5 procent.