Na początku trochę przeczyścili szeregi. Póżniej jak zwykle teatr jednego aktora,który próbował zbierać akcje.Teraz to on już ma akcji wystarczająco ,myslę ,że będzie żonglował zleceniami i transakcjami tak żeby jak najwięcej żebrac papiera.A raport wcale nie był taki zły. Wszystkie składniki są bardzo pozytywne, przychody, zysk operacyjny, aktywa, wk. ,zadłużenie . Zysk netto tylko schowali. Sternik wykorzystał słabość całego rynku i starał sie przetrzepać drobnicę.A ten spadek to jagby prawdziwsza korekta i był potrzebny.