Dnia 2011-10-28 o godz. 15:57 ~Dan napisał(a):
> Tu cierpliwosc nie ma nic do rzeczy, mozna bylo spokojnie
> zalatwiac sprawe po cichu bez informowania rynku, przeciez
> wiedzieli od poczatku jakie bagno jest w tej zwirowni z
> dzialkami, czemu nie podali infa ze kwestia do rozwiazania
> moze potrwac 6-10 miesiecy? Rynek by to zdyskontowal, ale
> ktos mial do ugrania pare groszy i drobnica ruszyla na
> zakupy, a teraz lament. Powazna firma podaje konkrety jak
> kwestia kontraktu jest dopieta na ostatni guzik, a nie
> sciemnia ze czarne jest biale, skoro nie jest?
mikpi powyżej ten pan poruszył bardzo ważne rzeczy,takiego postu oczekiwałem i zgadzam się z nim jak najbardziej.
Skoro brali się za tą żwirownię to dobrze wiedzieli ile to potrwa a tu było mydlenie oczu.
Poszło pod zagrywkę ,ktoś zarobił a reszta została z papierem i nadzieją na kilka miesięcy bo nie chciało im sprawdzić ile takie coś może potrwać.
Obligację idą w ruch ale czy jak dopną to kurs ruszy ? czy będzie kolejna podbitka i cisza.