Tu cierpliwosc nie ma nic do rzeczy, mozna bylo spokojnie zalatwiac sprawe po cichu bez informowania rynku, przeciez wiedzieli od poczatku jakie bagno jest w tej zwirowni z dzialkami, czemu nie podali infa ze kwestia do rozwiazania moze potrwac 6-10 miesiecy? Rynek by to zdyskontowal, ale ktos mial do ugrania pare groszy i drobnica ruszyla na zakupy, a teraz lament. Powazna firma podaje konkrety jak kwestia kontraktu jest dopieta na ostatni guzik, a nie sciemnia ze czarne jest biale, skoro nie jest?