Ogólnie już nie pamiętam gdzie to czytałem, ale ten moment został ciekawie opisany jako "równowaga strachu". Chodzi o to, że sprzedający boją się już oddawać akcje, przykładowo jak u nas bo widzą, że 100 PLN trzyma, a kupujący czekają na sygnał do ataku, w naszym wypadku przebicie 104-105 PLN, bo boją się, że chętnych nie będzie i wolą aby ktoś zrobił to za nich. Równowaga, aż komuś puszczają nerwy.