Ci co kupili po 70-85 gr właśnie teraz ubierają ulice wpychając im do portfela nic nie wartego bankruta.
Ze Studenckim nie można było się skontaktować w czasie rozpatrywania odwołania od upadłości, a zaraz po jej ponownym ogłoszeniu sam chętnie udzielił informacji do gazety parkiet. Nikogo to nie dziwi, bo dla mnie to jest jawne krętactwo, oszustwo i łajdactwo ze strony prezesa.