Parę lat temu zgłosiły się trzy spółki wywodzące się z Orlenu które za śmieszne pieniądze kupiły od Synthos spółke. Nastepnie wprowadziły ja na giełdę i z emisji spółka się im wróciła. Notabene z tych trzech tylko jedna się ostała, pozostałe albo w likwidacji albo ich juz nie ma , nie chce mi się juz nawet szukać. Panom dobrze w tym czasie się żyło, kupowali kolejne spółki, podporę mieli dobrą bo ciągłe utrzymanie ruchu dla Synthos,. Tak poobracali kasą że gro spółek jest w likwidacji, upadłości prawo rynku.
Kolej rzeczy będzie taka, część pracowników albo przejmie inna firma chyba już w postach się coś mówiło o firmie która podpisała umowe z Synthos albo sam Synthos ich przejmie co juz wcześniej nieoficjalnie się pisało że przejął, sama spółka upadnie, zostanie zamknięta, akcje umożone, zarzad, były członek zarzadu nadal będą ......... Spółka odpowiada do wartości majątku, zadłużenie ma spore że nawet nie znajdzie sie chętny aby ja kupić . Wydaje mi się aby pozbyć się balastu zadłużenia jedynym zasadnym jest likwidacja spółki. Pewnie wariantów było sporo ale w tej spółce tęgie głowy prawników i bankierów siedziały.
Na koniec dodam tylko tyle. Słynny AmberGold ludzie stracili kasę, teraz komisja państwowa zarabia kasę a ludzie zobaczą może za parę lat raport.