Dnia 2022-05-07 o godz. 17:13 ~revi napisał(a):
> A taki Pit jest tu jeszcze czy z podkulonym ogonem uciekł bez pożegnania?
Jestem. Prawdę mówiąc, już na nic nie liczymy, po prostu czekamy na nieuniknione.
Są tu też nowi wisielcy, którzy chwytają spadający nóż, ale szybko znikają.
Nawet smolisty kloc się od nas odwrócił...