Darknews rozumiem że emocje biorą górę. Twoje wpisy przypominają bardziej bełkot frustrata niż chłodną ocenę inwestora. Atak personalny zawsze pojawia się tam, gdzie brakuje argumentów i to właśnie pokazałeś. Tania zagrywka, ale też doskonały dowód, że trafiłem w Twój czuły punkt. Rynek nagradza cierpliwość, nie impulsywność.