No, jak na Astro - 50 tys. sztuk na jednej sesji to są ogromne obroty, więc to robota dla rekina :-)
Oczywiście, nie jest to jakaś oszałamiająca suma, ale parę złotych to jest, jesli ma się włożyć w jedną spółkę i najwyraźniej nikogo chętnego nie ma.
A ja nie mam powodu sprzedawać - poprzednio, tylko ze stratami w raportach Astro nie spadało poniżej 40-50 gr, a przy niewiele znaczącym infie o Familiadzie rosło do paru złotych. Teraz mamy kanał e-sport z reklamami zapewnianymi przez TVN/Discovery. To tak jakby porównywać np. QubicGames z CD Projektem przed sukcesem pierwszego Wiedźmina...
Moim zdaniem, najdalej po wynikach za 4 kw przebijemy historyczny maks - tyle czasu to ja spokojnie poczekam. A sprzedawać niech sprzedają ci, którzy Astro z kapitalizacją np 250 - 300 mln nie mogą sobie wyobrazić. Ja mam dużą wyobraźnię i wiele razy mnie nie zawiodła ;-)
Zresztą myślę, że tu kilkaset procent wyżej może być za dwa tygodnie czy za miesiąc. Krajewski pewnie nas zaskoczy a PAH może odegrać w tym sporą rolę.
Ja na razie spokojnie czekam, spółce nic złego w najbliższym roku nie grozi, ba umowa na 3 lata z TVN jest gwarancją stałego wzrostu zysków. Chyba, że wszyscy eksperci widzący rozwój e-sportu się mylą, a mądrale giełdowe z NewConnect zakładające, że to pic na wodę fotomontaz mają rację :-)