Wybicie z trójkąta na dużym wolumenie. Wszystko się zgadza technicznie, a fundamentalnie tym bardziej. Kto wie, może to był gest Glaxo w związku z przyszłym partneringiem Esketaminy, albo innego projektu. Wydaje mi się, że Glaxo, gdyby miało w perspektywie pewną przegraną sprawę to by to mimo wszystko opóźniali na maxa, bo sprawy mniej kosztują niż milionowe straty z rynków, które częściowo przejmie Salmex. Pamiętajcie, że Glaxo chlubi się swoimi lekami inhalacyjnymi. Esketamina w inhalacji pasowałaby do ich portfolio. Ciekawe, czy istnieje możliwość podpisania wstępnej umowy na JP Morgan...